Zimowa noc w stodoły

Śnieg siano zaporoshil
przez szczeliny w suficie.
Kopnęłam siano
i ja spotkaliśmy się z ćmy.
Tracer, Tracer,
uratowałem się przed śmiercią,
zabravshisy siano.
przeżył, przezimował.

Wybieram i wygląd,
jako „bat” chadit,
jak jasno świeci
log ściana.
Doprowadzenie go do twarzy,
Widzę jej pyłek
jaśniejsze, niż ognia,
niż własną rękę.

Wśród wieczornej mgle
jesteśmy sami.
A moje palce są ciepłe,
jak dni lipcowe.

1965

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Józefa Brodskiego
Dodaj komentarz