rzeka

Roślinność w moim oknie! zielony kolor!
Co zobaczyć na górze, co zrootować –
zawroty głowy, wymioty;
a ja wolę wodę,
przynajmniej świeże. Woda - uciekinier z miejsc,
przedmieście, nabrzeże, łuki, schronienie,
spod mostu - spod korony panna młoda,
jej nazwisko to Serova.
Gdzie tak kobieco! i tak wygląda na życie
jego wtedy matowy, wtedy cała skóra jest pomarszczona
nieodpartość, zamieszanie, smutek,
dążenie do ust
i bezimienności. Fala zawsze walczy
z refleksji, zmyć z losu,
wtapiać się w horyzont, Z solą –
z przeszłym bólem.

1986

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Józefa Brodskiego
Dodaj komentarz