imitująca Niekrasow, lub Love Song Ivanova

Za każdym razem w tym miejscu
Pamiętam moją narzeczoną.
Wchodzę do shalmana, zamawiając dwieście.

Rzeka płynie u moich stóp, zaraza.
Mówię jej w myślach: uciec.
W oku jest łza. Ale widzę kątem oka
Sylwetka mostu i barki odlewniczej.

Moja panna młoda zakochała się w przyjacielu.
Skąd wiedziałem, Prawie ich zabiłem.
Ale Kodeks jest surowy. A jaka jest moja zasługa,
jaka postać przeżyła. prawda, pił.

Piłem jak ryba. Jeśli z rośliny
nie wyrzucony, zgnije u nasady.
Kiedy widzę maszynę,
potem wchodzę i czasami dzwonię.

Przyjaciel podchodzi, i gramy z przyjacielem.
On mi mówi: Как ты, Iwanow?
Jak ja? jestem cichy. I jest przerażony
Wejdź, krzyki, spójrz na chłopców.

Mogę jej to zrobić. Ale w rzeczywistości
on je zrobił. I punkt, i opona.
I krzyczę w odpowiedzi: W tym tygodniu.
Ale tego tygodnia nie ma w kalendarzu.

Ramię, gdzie teraz mam połowę puszki,
przecisnął ją przez sukienkę bufora.
I tak dalej. W rogu na otomanie.
Takie wrażenie, co wczoraj.

Mosly, przepełnione spodnie,
leżąc na łóżku, wszystko z wełny.
A gardło chce głośno krzyczeć: Suki!
Ale jakoś to mówi: Прости.

За что? kogo? Kiedy słyszę mewy,
potem ostry krzyk przyprawia mnie o dreszcze.
Ten sam dźwięk, kiedy ona spuści,
chociaż wtedy nadal nuci: nie dotykać.

Tak ją znałam, a wcześniej - w całości.
Ale życie leci, zapominając o hamulcach.
I wezmę kolejną butelkę bieli.
Ma kolor jak jej oczy.

1968

Oceniać:
( 4 oszacowanie, średni 5 od 5 )
Podziel się z przyjaciółmi:
Józefa Brodskiego
Dodaj komentarz