Pocztówka z grzankami

n. i.

Gorzkie pragnienie - rzeczywiście!
zwróć się do regionu Wołogdy,
gdzie jesteś w kołchozach
oszałamiające z prawem do wyszukiwania.
Coraz częściej w nocy, od rana
w ciemności, pod gwiazdą nad drogą.
Starzy ludzie dookoła, Dzieci,
patrząc z rosyjskim niepokojem.

Za chleb prawnika - ląduje
odejdź daleko: władze
i - ogólnie - chmiel szczerości
silniejszy i stabilniejszy niż pasja.
Wtedy oceniasz, po prostu żyjesz,
ale kolejność wystaje z kieszeni.
W końcu najdłuższa racja
krótszy niż miłość i romans.

Od stodoły do ​​stodoły, - powyżej progu.
Wszystkie chaty, jak dziury są puste
pod koronką wiejskich dróg.
Szofer jest wtajemniczony w świadków.
Na zamkniętej prawdzie w niewoli,
nie odrywaj oczu od bezkresu,
pieszcząc ojczyznę
opony nowego GAZ.

Powinien być, patrząc w przyszłość,
zauważalnie nad Twerem, nad Wołgą:
dorasta inny naród
w służbie długotrwałego ubóstwa.
Raczej obojętny na siebie,
niż szybka i zręczna w pracy,
odżywianie się w życiu prywatnym
bezwzględność wobec powszechnej wolności.

…Za żywopłotem na polu, dla domu,
dla nowej rosyjskiej jasności,
wędrując po pustym polu,
za długi brak zaangażowania w nią.
Jesteśmy jej pomnikiem, nazwy
jej pochodzenie oznacza:
dla epoki, w którym ona
jak pomnik dla nas.

Więc tu: chociaż zapomniałem wszystkiego,
jak zwykle: biodra i ramiona,
nawet pasja (ale nie mniej, niż żarliwość)
długie przemówienie obronne,
ale z pamięci, –
chociaż nie umieszczę tutaj adresu,
ale nadal mój łuk dosięgnie,
gdziekolwiek go wyślę.

Za rosyjską dokładność, na dnie
nadejdzie lato, Powinien być.
Raczej, dla jednego ptaka,
co dziś wbija w nas szpon.
Po co… pozostałości gniazda…
mimo całej przejrzystości, surowe…
płoną dla niej jak gwiazda…
że, że, jak gwiazda nad drogą.

1969 – 1970

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Józefa Brodskiego
Dodaj komentarz