Dzień dobiegł końca, jak gdyby…

1

Dzień dobiegł końca, jak gdyby
żył i, siedząc przy oknie,
spojrzał na tego siedzącego w sosnach
światło umierającego dnia
i nie chciał rozpalić ognia,
i wybuchy jasnej ospy
w szkle przekroczył Drogę Mleczną,
a herbata została wypita, i czas spać…
Dzień dobiegł końca, jak minęły te wszystkie dni
jej wielkie i nie do zniesienia życie,
i słońce zaszło, a szkło nie świeciło się
kwiatostany gwiazd, ale mżawka; nas
jedna świeca nie zapaliła się, i herbatę
był pijany, i, drzemie na krześle,
obudziłeś się, drżenie, Jeśli
nagle deska podłogowa skrzypi przypadkowo.
Ale to był zgrzyt, nie przez nikogo
obecność; czy w nocy,
odejście. To był zwykły zgrzyt
pomarszczone drzewo, którego wiek
daje możliwość
zadrapać, ciężko, co jest bezużyteczne
ni te, kto mógłby wywołać ten dźwięk,
ani, kto mógłby usłyszeć ten płacz.
Dzień dobiegł końca. I z punktu widzenia dnia
to było naprawdę koniec. a jeśli
to, co zostało, zostało dla
kolejny dzień, jakbyśmy się wspinali,
gardząc kaligrafią, na polach,
dając nam prawo do długiego życia,
przeciągając herbatę, zachody słońca, monogram
rama okienna, шорохи, zasnąć.

2

Żyła tak długo, jakie dni
teraz z całą jego różnorodnością
potrafią, prawdopodobnie, tylko może
następnie powtórz, co oni zrobili
z nią.

1966

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Józefa Brodskiego
Dodaj komentarz